jesli to nie przestępstwo to chciałam na łamach furrory zareklamować batoniki knoppers, które okazały się doskanałym dopalczem, dzięki któremu udało nam się z Shu zdobyć Tarnicę. A wszystko to tylko po to, by móc pospać pod Krzyżem Eiffla.
Aha, czyli jeden knoppers przypada na 673 metry. Więc wspinając się Rysy potrzeba zabrać ze sobą 3,7 knoppersa, na Mont Blanc 7,1 a na Czomolungme - 13,1. Kurcze, nie jest źle, myslałem, że bez kilku beczułek miodu nie dam rady.
No panie M.U. widzę, że nie na darmo ten dyplom. Wiedza się przydała i jest czynnie wykorzystywana. A jak idzie nauka na drugim fakultecie? Bo chcę syna wysłać i nie wiem czy warto. Mama prosiaczka
No to pięknie. Teraz zapomnij o studiach dla prosiaczka - czyżbyś nie wiedziała, że on ma odsiatkę w pierdlu za współudział w podpaleniu rzeźni w Gdańsku? Zajączek
Mam kupę rzeczy do załatwienia zanim zejdę do piekieł. Od czegos trzeba zacząć więc zaczynam od bloga. Będę tu wrzucać różne rzeczy autorstwa mojego i moich ziomalek.
Zapraszam również na mojego bloga z podróży motocyklowej po północnym Wietnamie: http://motoenduro.pl/vietnam/
A ja w Bieszczadach widziałam szemkela cień, bieszczadzkie anioły, uwolnione krasnale i takie takie.
OdpowiedzUsuńjesli to nie przestępstwo to chciałam na łamach furrory zareklamować batoniki knoppers, które okazały się doskanałym dopalczem, dzięki któremu udało nam się z Shu zdobyć Tarnicę. A wszystko to tylko po to, by móc pospać pod Krzyżem Eiffla.
OdpowiedzUsuńAha, czyli jeden knoppers przypada na 673 metry. Więc wspinając się Rysy potrzeba zabrać ze sobą 3,7 knoppersa, na Mont Blanc 7,1 a na Czomolungme - 13,1. Kurcze, nie jest źle, myslałem, że bez kilku beczułek miodu nie dam rady.
OdpowiedzUsuńNo panie M.U. widzę, że nie na darmo ten dyplom. Wiedza się przydała i jest czynnie wykorzystywana. A jak idzie nauka na drugim fakultecie? Bo chcę syna wysłać i nie wiem czy warto. Mama prosiaczka
OdpowiedzUsuńMAMA PROSIACZKA??!! DO CHOLERY, GDZIEŚ TY SIĘ PODZIEWAŁA PRZEZ CAŁY TEN CZAS KIEDY PROSIACZEK MIESZKAŁ U CIOCI CHRUM CHRUM NA ULICY KORYTKOWEJ??
OdpowiedzUsuńRealizowałam się w szołbiznesie ;)
OdpowiedzUsuńNo to pięknie. Teraz zapomnij o studiach dla prosiaczka - czyżbyś nie wiedziała, że on ma odsiatkę w pierdlu za współudział w podpaleniu rzeźni w Gdańsku?
OdpowiedzUsuńZajączek
Ahoooj, ja sem Kretek. To ja podpalaju rzeźniu robiąc knedliczki - taki czeski potravinu.
OdpowiedzUsuńCo wieczerza zmawiam ja zdrowaś kośmito, by strzegł od pożaru moją dolinę.
OdpowiedzUsuńmuminek